Kategorie: Wszystkie | II edycja DZIECKA NA WARSZTAT | Pysia | matematyka
RSS
piątek, 25 października 2013

Dla nas takim murem są znaki chińskie.  Po dwóch latach nauki chińskiego z Turbo doszłam do wniosku, że nie nauczymy się chińskich znaków sięgając do nich dwa razy w tygodniu.

Teraz codziennie powtarzamy po kilka znaków, a naukę tę nazywamy dyktandami.

Tu Mimisia oswaja się ze znakami:

Wycinanka po chińsku

Zazwyczaj zdjęcia robię z telefonu - przepraszam za jakość

środa, 02 października 2013

Zwiedzamy Europę - z naszego małego pokoiku. Nasze okno na świat - Internet, książki, muzyka, mapy, kuchnia i co tam jeszcze nam się przypomni albo spodoba.

Zaczęliśmy od hymnu francuskiego i od flagi. Przy okazji jak zwykle podziwialiśmy flagi innych państw oraz ich nazwy. Najtrudniejsza do narysowania wydaje nam się flaga Turkmenistanu.

Stąd czerpaliśmy podpowiedź, kto śpiewa we Francji, lub po francusku, albo po angielsku... :-)

http://muzycznafrancja.pl/francuscy-piosenkarze-wykonawcy-wspolczesni/

Potem przygotowaliśmy:

ciasteczka z ciasta francuskiego (cóż innego mogłoby smakować Turbowi?) oraz masło z czosnkiem i ziołami prowansalskimi.

Poznaliśmy kilka słów po francusku.

Rozmawialiśmy o ukształtowaniu Francji, oglądaliśmy jej terytoria zależne. Przy okazji sprawdziliśmy terytoria Holandii, Wlk. Brytanii, Portugalii i Hiszpanii.

Sprawdzaliśmy obszar Francji i innych państw Unii Europejskiej. Turbo ucieszył się, że Polska nie taka mała.

Szukaliśmy na mapie rzek, miast, lotnisk, sprawdzaliśmy granice. Oglądaliśmy zdjęcia ciekawych miejsc, a najdłużej zatrzymaliśmy się w Paryżu.

Porozmawialiśmy o odwiecznych wrogach Francuzów.

Do przygotowania bity Domana.

Na biurku czeka już Kozeta i Gavroche.

A Mimisia wyciągnęła Martynkę - serię książeczek.

Ciąg dalszy oczywiście nastąpi!