Kategorie: Wszystkie | II edycja DZIECKA NA WARSZTAT | Pysia | matematyka
RSS
piątek, 06 września 2013

Trochę musiałam namawiać Turbo, żebyśmy pojechali w sierpniu na zajęcia dla dzieci do Wilanowa. I dobrze, bo był to strzał w dziesiątkę!

Już w Wilanowie

Turbo bardzo lubi oglądać przyrodę. Od wczesnego dzieciństwa miał kieszenie pełne ślimaków, które w końcu znalazły kącik w domowym terrarium. A na zajęciach w Wilanowie dzieci dostały podbieraki i same wyławiały z wody bezkręgowce. Następnie wkładały je do kuwetek, a potem jeszcze opiekunowie opowiadali ciekawostki o znalezionych zwierzątkach.

Wilanów - badacze przyrody

Do domu wróciliśmy z długą listą, na podstawie której już niedługo przyszykujemy bity obrazkowe do naszej zupełnie autorskiej metody Domana. Oto lista:

żyworódka pospolita, zatoczek, błotniarka, groszkówka, skójka, larwa jętki, larwa ważki równoskrzydłej, żyrytwa, wodopójka, pijawki (pasożytnicza odlepka ślimacza i drapieżne), wypławek biały, ośliczka, larwa ochotki, larwa chruścika, poczwarka komara, chrząszcz, nartnik, rak amerykański, wioślarki, zagrzebka, rozwielitki, larwy meszek, larwy komarów

 

Całkiem długa, zważywszy na fakt, że wszystkie zwierzątka dzieci oglądały i nazywały po kilkanaście razy.

I pomyśleć, że Turbo bał się, że organizatorzy zajęć za mało czasu poświęcą badaniom przyrody!

Dziękujemy za te zajęcia!

Dzisiaj Pysia poprosiła mnie o pomoc przy kolacji:

- Mamo, pomóż, bo nie mogę zabić ogórka!

Tagi: mowa Pysia
20:55, aga.chomka
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 05 września 2013

Nie starczyło nam wakacji w tym roku...

Nie zdążyliśmy wziąć udziału w konkursie Raz, dwa, trzy... Warszawiakiem jesteś TY! Odwiedziliśmy jedynie Muzeum Powstania Warszawskiego, w którym Turbo wypełnił nawet formularz. Świetna zabawa! Choć utrudniona przez tłum zwiedzających.  W Muzeum byliśmy zresztą dwa razy tego lata: drugi raz na zajęciach Szukamy bohaterów.

Uczciliśmy pamięć Powstania Warszawskiego śpiewając pieśni patriotyczne na placu Zamkowym. I o mało się tam nie zgubiliśmy! Przydała się latarka, którą noszę zawsze w podręcznym bagażu, czyli torebce damskiej - pod koniec było już ciemno i nie było widać słów pieśni w Śpiewniku.